Powyższy cytat przywołaliśmy nieprzypadkowo, gdyż pomimo tego, że nie
definiuje on zjawiska, jakim jest Thelema, sygnalizuje nam kluczowe dla
jej zrozumienia kwestie. Przede wszystkim Motta bezpardonowo rozprawia się
z popularnym poniekąd mitem, jakoby Thelema była formą religii, nawet
pomimo tego, iż w jej obrębie funkcjonują zjawiska stricte religijne. Owe
zjawiska nie wyczerpują jednak wszystkich aspektów Thelemy – przeciwnie,
sytuują się jedynie na jednym z jej wielu biegunów.
Marcelo
Motta uznaje, że Thelema jest systemem Teurgii – a więc ni mniej ni
więcej, zbiorem metod pozwalających człowiekowi ujarzmić i ożywić
drzemiące w nim moce psychiki (przez naszych przodków zwane duchami,
demonami itd.). Teurgia, o której tu mowa, to sztuka odkrywania i
doskonalenia ludzkiej natury, dzięki której człowiek może bezpośrednio
doświadczać doskonałości (przez naszych przodków zwanej Absolutem,
Boskością itd).
Metodologia wykorzystywana w obrębie Thelemy nazywana jest Naukowym
Iluminizmem, ponieważ łączy w sobie najistotniejsze elementy typowe dla
światopoglądu naukowego (takie jak sceptycyzm, obiektywizacja danych,
pragmatyzm itd.) z elementami typowymi dla metafizyki, nauk hermetycznych
i mistycyzmu (np. idee korespondencji, tożsamości mikro i makrokosmosu,
hylozoizm itd.). Dzięki temu możliwe staje się wykorzystanie dorobku
przeszłości we współczesnym świecie, bez równoczesnego popadania w zabobon
i dogmatyzm.
Współcześnie Naukowy Iluminizm w coraz większym stopniu korzysta z
psychologii (w niemal każdej jej odmianie) i kognitywistyki,
systematycznie poszerzając spektrum wykorzystywanych metod. Dlatego też
coraz łatwiejsze staje się opracowanie narzędzi pozwalających
poszczególnym jednostkom odkryć ich Prawdziwą Wolę.
Jeśli
przyjrzeć się Thelemie w nieco bardziej holistyczny sposób – a wiec kładąc
nacisk nie tylko na metody, jakimi się posługuje (tj. system teurgii zwany
naukowym iluminizmem), ale też na swoistą wizję rzeczywistości, jaką
przedstawia, trzeba by powiedzieć, że Thelema jest tym, co współcześnie
określamy mianem Paradygmatu. Poniżej spróbujemy pokrótce opisać
najważniejsze składowe owego paradygmatu.
CZYŃ
WEDLE SWEJ WOLI
Centralną zasadą Thelemy jest teza mówiąca: CZYŃ WEDLE SWEJ WOLI. Tezy tej
nie należy interpretować jako zachętę do pobłażania sobie (nie jest ona
tożsama z „rób co chcesz”), lecz jako wskazówkę, by odkrywać prawdziwą
naturę własnego istnienia i postępować w zgodzie z ową naturą. Impuls do
działania w zgodzie z naszą prawdziwą naturą zwany jest w Thelemie
PRAWDZIWĄ WOLĄ, a ci, którzy starają się kreować swe życie zgodnie z tym
impulsem, zwani są na ogół Thelemitami.
Prawdziwa Wola jest nie tylko głosem naszej najgłębszej, wolnej od
niedoskonałości i ograniczeń, natury ale też impulsem, dzięki któremu ów
potencjał piękna, mądrości i radości może zostać urzeczywistniony. Co
więcej, jej wyjątkowość sprawia, iż ten, kto działa zgodnie ze swą
Prawdziwą Wolą, pozostaje w zgodzie z wolą wszechświata, jako że jego
nieograniczona przestrzeń ofiarowuje wolność działania tym wszystkim,
którzy niczym gwiazdy przemierzające wszechświat trzymają się własnej,
niepowtarzalnej orbity. A mówiąc prościej, działając w zgodzie z samym
sobą, nie popełnia się błędów wynikających z wewnętrznego pomieszania i
ograniczenia, które, wypaczając nasze zachowania, mogą skutkować
konfliktami z innymi.
Właściwa historia Thelemy rozpoczyna się w 1904 roku, kiedy to Aleister
Crowley - brytyjski podróżnik, alpinista i poeta – w trakcie mistycznej
wizji spisuje w Kairze krótki tekst, zwany potocznie Księgą Prawa. Traktat
ten, spisany w formie symbolicznej poezji stał się fundamentem nowego
paradygmatu, w centrum którego znajduje się rozbudowana koncepcja Woli.
W wyniku prężnej i wszechstronnej działalności Crowleya zaczęła stopniowo
wykształcać się określona metodologia pozwalająca każdemu, kto tego
pragnie, odkryć i realizować Prawdziwą Wolę. W poszukiwaniu odpowiednich
metod nie tylko przyswojono esencję technik obecnych w tradycjach
misteryjnych wschodu i zachodu, ale też przeprowadzono rozliczne
eksperymenty, dzięki którym poszerzono znacząco wiedze na temat ludzkiej
świadomości, jej ograniczeń oraz środków pozwalających je przełamywać.
Tym samym początkowo ściśle metafizyczny system zaczął przybierać coraz
konkretniejszą postać, stając się ostatecznie praktyczną filozofią życia
kładącą duży nacisk na kwestie indywidualnej wolności.
Podobnie jak większość wielkich myślicieli Crowley uznał, że nasze
codzienne zachowania i wybory, jakich dokonujemy, nie pokrywają się z
naszym prawdziwym powołaniem. Im mniejsza samoświadomość jednostki, tym
mniej satysfakcji i wolności przynoszą jej własne działania. Dlatego też
kluczem do wyzwolenia musi być zgłębianie własnej natury, która leży
ukryta pod cienką warstewką naszych mniemań i wyobrażeń. Ego - odnosząc
się do terminologii psychoanalitycznej - jest jedynie złudną koncepcją,
która, choć musi się wykształcić na pewnym etapie życia każdego człowieka,
nie może zostać uznana za zwieńczenie jednostkowego rozwoju.
Konieczne jest uświadomienie sobie własnych ograniczeń, a następnie praca
z nimi i stopniowe wyzwalanie. Poprzez konsekwentne poszerzanie
świadomości rozwija się również sfera indywidualnej wolności,
odpowiedzialności za własne działania oraz radości z doświadczeń, jakie
przynosi życie. Tym samym Ego, które utrzymywało nas w przeświadczeniu
oddzielenia od otaczającego świata, rozpuszcza się w Pełni istnienia,
otwierając nas na nowe doświadczenia i możliwości.
Proces
przełamywania ograniczeń wynikających z naszej nieświadomości, braku
kontroli i niezrozumienia własnego istnienia zwany jest Wielkim Dziełem –
czyli transformacją tego, co doczesne i ograniczone, w to, co wieczne i
doskonałe.
DEUS
EST HOMO
Thelema
całkowicie odrzuca dogmat o grzechu pierworodnym, wedle którego nasz
obecny stan jest wynikiem jakiegoś prehistorycznego błędu lub katastrofy.
Zamiast tego głosi pogląd wprost przeciwny, wedle którego każda istota
zawiera w sobie - możliwy do zrealizowania - boski potencjał. Obce są
zatem Thelemie idee nawołujące do porzucenia doczesności i powrotu do
„raju utraconego”. Nasze doczesne istnienie jest niezbędne dla naszego
dalszego rozwoju, dlatego też powinno być postrzegane przez pryzmat
możliwości, jakie przed nami otwiera. Odrzucając dogmat mówiący o utracie
boskości, Thelema odrzuca wszelkie formy potępienia cielesności i
ziemskości, nawołując zamiast tego do mądrego, odpowiedzialnego i śmiałego
korzystania z nich.
Nie ma
w Thelemie również żadnej spersonifikowanej formy „zła”. Przyczyną błędu i
negatywnych działań są ograniczenia wypływające z ludzkiej ignorancji,
słabości i nieświadomości. Z tego też powodu nie można zrzucić
odpowiedzialności za nie na zewnętrzne okoliczności.
MIŁOŚĆ JEST PRAWEM
Dopełnieniem Woli (gr. thelema) jest Miłość (gr. agape), która jest
postrzegana w Thelemie jako metafizyczna (przejawiająca się na każdej
możliwej płaszczyźnie) siła, dzięki której dokonuje się synteza tego, co
podzielone i pozornie różne, w Jedność wyższego rzędu. Dzięki temu możliwe
jest nie tylko znalezienie równowagi w obrębie przeciwieństw, ale też
takie ich przekształcenie, które wyłoni jakości, jakich na próżno szukać w
poszczególnych elementach procesu. Miłość jest więc siłą, która wynosi ku
Pełni i to w niej ma się skrywać klucz do realizacji Wielkiego Dzieła.
Nierozłączność Miłości i Woli została wyrażona w Księdze Prawa w
następujący sposób:
Czyń
wedle swej woli będzie całym Prawem.
Miłość jest prawem, miłość podług woli.
Symbolicznie ową twórczą moc przedstawia się jako miłosną grę Nuit (bogini
nieskończonej przestrzeni, z której wyłania się wszelka manifestacja) i
Hadit (solarne bóstwo jednostkowej świadomości, przyczyna wszelkiego
ruchu), których chęć ostatecznego zjednoczenia jest siłą stwarzającą
światy. Thelema postrzega zatem wszechświat jako dynamiczną i nieustannie
ewoluującą strukturę, w obrębie której najświętszym aktem jest miłosne
zjednoczenie pary przeciwieństw. Nie dziwi więc fakt, że seksualność staje
się nie tylko symbolem kosmicznego spektaklu rozgrywającego się wokół nas,
ale też ofiarowuje nam możliwość bezpośredniego doświadczenia
fundamentalnej prawdy, mówiącej, że istnienie jest czystą radością
skrywającą w sobie nieprzebrane pokłady twórczej energii.
PANTA
RHEI
Dynamiczna natura rzeczywistości przejawia się na wszystkich
płaszczyznach, a tym samym musi obejmować również ludzką świadomość.
Thelemiczna historiozofia postrzega świadomość nie jako monolit opierający
się presji czasu, lecz jako aktywnego uczestnika kosmicznej ewolucji.
To, że
w naszych czasach kwestia indywidualnej wolności i potrzeba działania w
zgodzie z Prawdziwą Wolą staje się coraz ważniejszym elementem kultury,
nie jest uważane za coś przypadkowego lub chwilowego. Przeciwnie – ma to
być konsekwencja drogi, jaką przebyli nasi przodkowie. To dzięki ich
doświadczeniom i pracy świadomość ludzkości mogła dojrzeć na tyle, by
wydobyć wolność, radość i piękno skrywające się w ludzkiej naturze.
Aby
unaocznić ów proces, Thelema operuje pewnym symbolicznym schematem, w
obrębie którego historia jest podzielona na Eony - czyli okresy czasu
trwające w przybliżeniu 2000 lat. Każdy z Eonów to inny etap holarchicznie
rozumianej ewolucji ludzkiej świadomości, a co za tym idzie, każdym etapem
rządzą inne prawa i idee związane z dominującym sposobem postrzegania
rzeczywistości.
Pierwszym znanym nam Eonem był Eon Matki (zwany też Eonem Izydy), kiedy to
nie istniała jeszcze w pełni wykształcona, jednostkowa osobowość, nie
posiadano wiedzy na temat seksualności, a rzeczywistość postrzegano jako
część panteistycznie pojmowanego bóstwa. Dominującą formą organizacji
społecznej tamtego okresu były różne wariacje matriarchatu, a dominującym
symbolem była Wielka Bogini, wokół której koncentrował się wszelki kult[5].
Kolejnym etapem był Eon Ojca (zwany też Eonem Ozyrysa), który nastaje wraz
z wykształceniem się samoświadomości (Ego), w rezultacie czego powstają
hierarchiczne zorganizowane społeczności patriarchalne, a wiedza na temat
różnorodności ludzkiej natury staje się przyczyną do dyskryminacji tego,
czego nie można ująć w ramach sztywno określonych wzorców. Dominującym
symbolem tamtego okresu, jest Umierający Bóg, który poprzez swoja ofiarę
wybawia ludzkość od grzechu i zniszczenia.
Obecny
eon, symbolicznie zapoczątkowany w 1904 roku, zwany jest Eonem Dziecka
(lub też Eonem Horusa). Na tym etapie jaźń przeciętnego mieszkańca naszej
planety wykształciła się już na tyle, że posiada on nie tylko świadomość
własnej indywidualności, ale też potrafi przełamywać wynikające z tego
faktu ograniczenia. W związku z tym współczesna kultura sukcesywnie
odrzuca idee dyskryminacji i segregacji ze względu na płeć, rasę czy
poglądy, zwracając się w kierunku integracji, współpracy i dialogu
wszystkich istnień wchodzących w jej skład.
Każdy z
nas jest więc Dzieckiem, które samodzielnie musi odkryć własną,
niepowtarzalną osobowość oraz ścieżkę jaką będzie podążać. Świeżość i
możliwość rozpoczynania rzeczy na nowo (zamiast nakazu powtarzania wzorców
odziedziczonych po przodkach, jak miało to miejsce w poprzednim Eonie)
jest czynnikiem, który pozwala nam cieszyć się nieskrępowaną radością i
wolnością, jakiej ludzkość nie doświadczyła nigdy wcześniej.
Warto
wspomnieć, że w przeciwieństwie do religii Eonu Ojca – takich jak Islam
czy Chrześcijaństwo – Thelema nie rości sobie praw do tego, by być tworem
wiecznym. Zamiast tego uznaje, że kiedy obecny Eon upłynie, a ludzka
świadomość dozna kolejnej jakościowej przemiany, nadejdzie nowe, któremu
należy ustąpić miejsca.
EQUILIBRIUM
Osiągnięcie równowagi jest jednym z najważniejszych celów, jakie należy
zrealizować wkraczając na Ścieżkę Woli. Równowaga, o której tu mowa,
powinna obejmować każdy aspekt ludzkiego istnienia. Thelemici nie starają
się tłumić lub niszczyć pozornie negatywnych aspektów swej natury, gdyż
przypominałoby to kastrację. Zamiast tego rozwijają cechy, które ich
dopełniają, pomagając wyzwalać kolejne pokłady energii i radości.
Równowaga, o której tu mowa, nie jest więc statycznym wyciszeniem potrzeb,
lecz dynamicznym procesem, w obrębie którego przeciwieństwa wzajemnie się
wzmacniają. Symbolicznie reprezentuje to przykładanie jednakowej wagi do
światła jak i ciemności, przestrzeni i jednostkowości, materii i ducha,
działania i świadomości, teizmu i ateizmu[6].
DE
LEGE LIBELLUM
Thelema
uznaje wolność za kardynalne prawo każdej istoty ludzkiej. Nie jest ona
jednak dana nam przez nikogo, podobnie jak i nikt nie ma prawa nam jej
odebrać. Owa wolność to możność pokonywania własnych ograniczeń, poprzez
stopniowe poszerzanie pola swej świadomości, radości i aktywności.
Natura wolności sprawia, że nie sposób jej sięgnąć, występując przeciwko
temu, co jest z wolnością bezpośrednio powiązane: przeciwko życiu,
przeciwko prawdzie i przeciwko miłości. Dlatego też jest to wolność, która
zamiast ku swawoli wiedzie ku ścisłej odpowiedzialności za los wszelkiego
istnienia w obrębie wszechświata, jakim jesteśmy.
W życiu
codziennym oznacza to, że mamy prawo decydować o wszelkich aspektach
naszego życia, o ile wybory jakich dokonujemy, nie sprawiają, że
ograniczamy innych w odkrywaniu i realizowaniu ich Woli.
INSPIRACJA
Thelema
jest paradygmatem, który godzi się z tym, że nigdy w całości nie zostanie
zaakceptowany przez szerokie masy społeczne. Jeśli zestawić to z rolą
indywidualnego doświadczenia, łatwo można zrozumieć dlaczego tak bardzo
obce są Thelemie jakiekolwiek formy nawracania i indoktrynacji. Nie
oznacza to oczywiście, że Thelema ma być czymś, co winno być ukryte przed
ludźmi - przeciwnie, jest powiedziane, że nie powinno się ukrywać prawa
przed osobami z naszego najbliższego otoczenia, tak aby miały one
możliwość samodzielnie zadecydować o tym, czy chcą podążać Ścieżką Woli.
Tekst
ten powstał zatem, aby każdy, kto tego zapragnie, mógł zapoznać się z
podstawowymi założeniami omawianego w nim paradygmatu i jeśli tylko tego
zechce, mógł pogłębić wiedzę w tym temacie, a ostatecznie zaś, aby wyrobił
sobie w pełni samodzielną opinie na temat Thelemy. Podług Woli korzystając
z tej wiedzy we własnym życiu.
***
1. René
Descartes (1596 - 1650) - wybitny uczony francuski, uważany za prekursora
nowożytnej kultury umysłowej. Jako skrajny racjonalista uznawał, że
fundamentem filozofii powinny być takie tylko przesłanki, które mogą się
oprzeć sceptycznej dekonstrukcji.
2.
Jules Henri Poincaré (1854 - 1912) - wybitny francuski uczony i filozof
nauki. Był prekursorem w badaniach nad teorią względności i twórcą
konwencjonalizmu (filozofii, wedle której wszelkie twierdzenia i teorie
nauki mają charakter umowny, a ich wartość polega przede wszystkim na
wygodzie myślenia w obrębie procesów poznawczych; konsekwencją takiego
poglądu było uznanie, że nie ma niezmiennych teorii, a ludzka myśl ma
charakter rozwojowy).
3.
Bertrand Arthur William Russell (1872 - 1970) - angielski logik, matematyk
i filozof. Zdobywca literackiej nagrody Nobla (1950). Uznawany za twórcę
filozofii analitycznej, współtworzył podstawy współczesnej metodologii
naukowej. W kwestiach światopoglądowych konsekwentny krytyk
chrześcijaństwa i obrońca liberalizmu.
4.
Alfred North Whitehead (1861 - 1947) - angielski filozof, matematyk i
fizyk. Twórca filozofii procesu, w obrębie której pogodził ze sobą poglądy
logiczno-matematyczne, platoński idealizm i bergsonowską metafizyką
wiecznej zmiany.
5. Jest
to określenie o tyle niefortunne, że percepcja ‘centrum’ i ruch w jego
kierunku, to elementy typowe dla eonu Ojca.
6.
„Wielu powstało, będąc mądrymi. Rzekli oni: „Poszukuj lśniącego Obrazu w
miejscu wiecznie złotym, i zjednoczcie się z Nim.” Wielu powstało, będąc
głupcami. Rzekli oni: „Rzuć się na ten mrocznie wspaniały świat, by
poślubić Ślepą Kreaturę ze Szlamu.” Ja, który jestem poza Mądrością i
Głupotą, powstaję i powiadam wam: podejmijcie oba śluby! Zjednoczcie się
tak z jednym jak i z drugim! Uważajcie więc, uważajcie powiadam, gdyż
szukając jednego możecie utracić drugie! Moi adepci stoją prosto; ich
głowy ponad niebiosami, a ich stopy poniżej piekieł. Lecz skoro jednego
naturalnie przyciąga Anioł, innego zaś Demon, niechaj pierwszy wzmocni
niższą więź, ostatni zaś przywiąże się pewniej ku wyższemu. Wówczas
równowaga stanie się doskonałą. Wspomogę mych uczniów; jak tylko osiągną
ową harmonijną moc i radość, tym szybciej ich pchnę.” Liber Cadi 36-42